Eh ….ostatnimi czasy mam wrażenie, że wszystko się skończyło.
Satysfakcja z tworzenia projektu, wyjścia na zielone (nie byłam tam od tygodnia), marzenia o gimnazjum, o wakacjach, poznawanie coraz to nowych ludzi w Pekinie (PKiN -pałac kultury i nauki), … to wszystko co dawało mi radość , chęć do działania, to co mnie motywowało i pomagało mi rano wstać , teraz się zkończylo.
Typowa deprecha. Ale mam wrażenie jakby zamknął się kolejny rozdział w moim życiu. Jakaś, krótka historia, której nie dane było być długą i szczęśliwą, taką z happy endem
…
Archive for Czerwiec, 2009
Goodbye smile ….
poniedziałek, Czerwiec 29th, 2009… :) lol
wtorek, Czerwiec 23rd, 2009Nie bede opowiadac bo nie ma to sensu
Pozdro dla :
-Filmowcow, czyli: Jerzego, Asi, Pawła, miodzia, emofilipa, jonasza, olgi i pana piorko, dagmary, miszcza i miszczyni
-Aktorow, czyli: Kamila, Kasi, Zuz, Sylwi, Justyny
-Gitarowcow, czyli: Oli, Bartka, Łukasza i słupskiego chłopaka
-Malarzy, czyli: Helen ![]()
-Tancerek: Oli, Madzi, Marty, Kasi, Norberta
(kasia: Tancerz z giarą bylby dla mnie parą…[spiewa]
zuz: z jakiego jestes obozu? gitara?
norbert: nie taneczny …
wszscy beka)
- pstryk, pstryk, pstryk – oboz foto : Zuzi, Eli z pod kocyka, Rin, Emana i tak dalej
-Mangi : Natali
:D:D:D:D
-Dziennikarzy: Judyty, Anety, Hieronima, Asi, i tych co niepamietam ;d
-i dla kadry … huberta, miszczow, piotrka z mangi, jasminy, kijanki, pendzla, pani kasi z dziennikarskiego, pani agi
O joj!
środa, Czerwiec 17th, 2009Znowu te kłopoty … chłopcy, szkoła, dom i jeszcze ta waga się na mnie uwziełą ;/. Dobrze chociaż, że Klaudia i Ola mnie wspierają ![]()
mam pecha, swoja drogą dobrze o tym wiecie ![]()
a gim. to jakby nagle je wszystkie ktos zebral wrzucil do jednego worka i zrzucil mi na glowe … a ta roza w butelce po winie zyc mi nie daje ;/
Czasami tak ma być …
niedziela, Czerwiec 7th, 2009Odmówiłam. Dlaczego? Bo nic nie robie dla szpanu.
Róża wreszcie zwiędła. Żyła dopóki nie powiedziałam “Mam go dość”.
Wróciłam do punktu wyjścia. Może to i dobrze, może tak ma być.
Kolejna krótka notka, ale nie widzę sensu, żeby się rozpisywać.
Widać jestem tak płytka i nie czuła jak mówią …
Siemanko
piątek, Czerwiec 5th, 2009]
Siemanko=DD
Dzisiaj nie bedzie kolejnej czesc opowiadanka bo pisze na lekcji informayki, opowiadanko dodam jutro=D Ale mam za to 2 newsy
I- Na Niemiecki rozdaniu nagrod Echo 2006 Tokio Hotel byli nominowani do 4 kategorii i zgarneli 1 nagrode !! ( co prawda mogli by zdobyc wiecej ale to i tak dobrze)
II-nizbyt radosna ale jest Bill ma prawdopodobnie dziewczyne. jest nia POLKA!!!! Kumacie to POLKA!!! Jak sie dowiedzialam myslalam ze walne!!! To nie jest mozliwe ale chyba prawdziwe! On sam tego jeszcze nie potwierdzil chyba e jestem do tylu i o czyms niewiem!
Po I dziekuje Wam za komentarzyki!!! Mam nadzieje ze z biegiem czasu bedzie ich coraz wiecej!!!
Po II jezeli chcecie byc pinformowani o nowych notach pisac w ksiedze gosci!!
Po III jezeli chcecie jakies informacje o Tokio Hotel pisac w komentarzach!!!=DD
A teraz III czesc opowiadanka =DD
….w koncu dochodzila godzina 3:00 w nocy. Zostali juz tylko najbliżsi przyjaciele Billa i Toma. Siedzieli i rozmawiali. Gustav byl juz nie zle narabany i ledwo siedzial wiec chlopacy wyprowadzili go do pokoju Toma i polozyli spac. Zaraz potem Georg tez gdzies sie walna. Wiec zostali tylko Tom, Bill, Agness i Martina(jakas kolezanka Toma). W pewnym momencie ktos zaproponowal zagrac w butelke, jednak obie dziewczyny jednoglosnie swierdzily ze nie chce im sie nic robic. Siedzieli i gadali do 4:00 a potem wlaczyli jakis film. Lezeli na kanapie i ogladali, nagle wszyscy zasneli. Jako pierwsza wstala Agness, bo wypila najmniej z calego towarzystwa. Potem obudzila sie Martina i dziewczyny stwierdzily ze trzeba by tu troche posprzatac, wiec zrobily to.
- Ty pozmywaj naczynia, poskladaj ciuchy, i wstaw pranie, a ja sprzatne szafki, pozmywam podlogi i umyje wszystko dookola- powiedziala Martina
-Ok’ey, jeszcze posprzatam w pokoju Toma i Billa- dodala Agness. Usmiechnely sie do siebie i zaczely sprztac. Agness powiesila jeszcze pranie i usiadla na kanapie. Potem przyszla Martina i powiedziala:
-Trzeba by bylo zrobic tym alkoholikom cos do jedzenia, ale oczywiscie nic nie ma…
- To moze idz do sklepu a ja zrobie cos jak wrocisz?- odpowiedziala Agness
- No dobra. Wziela jakas kase, i poszla. Kiedy wrocila Agness wziela sie za robienie czegos do jedzenia. Zostawily to wszystko na stole w duzym pokoju z liscikiem:
” Czesc chlopacy, jezeli czytacie ten list to znaczy ze wstaliscie w koncu. A wiec troche Wam pomoglysmy posprzatac ten burdel, bo domyslamy sie ze nie bedziecie w stanie. Zostawiamy Wam tez drobna przekaske. Mam nadzieje ze sie ucieszycie. A teraz zawijamy do domu. Papa.
Agness i Martina ”
Zostawily list i wyszly.Wracaly kawalek i rozmawialy:
- Hej moze spotkamy sie i gdzies pojdziemy??- zaproponowala Martina
- W sumie to czemu nie. Bedzie mi milo ze mam z kim sie widywac.- odpowiedziala Agness
- To moze podaj mi swoj adres, jesli chcesz oczywiscie, i wpadne po Ciebie i gdzies pojdziemy, bo Bill mi mowil ze jeszcze nie za bardzo znasz te okolice.- powiedziala nowa znajoma
- No pewnie ze chce!!:)- usmiechnela sie i napisala jej na kartce adres. Potem kazda poszla w swoja strone. Kiedy Agness weszla do domu pomyslala
- Nareszcie spokoj i cisza… Ale tak jej sie tylko zdawalo.
- Czy Ty mloda damo nie przesadzasz przypadkiem??- dobiegl ja glos mamy, ktora byla bardzo zdenerwowana
- Ale co ja takiego zrobilam?? Przeciez posprzatalam!!- powiedziala Agness bardzo zdziwiona
- A o ktorej Ty wracasz do domu????- krzyknela matka stojac przed nia
- ALe przeciez wiedzialas ze to bedzie trawlo cala noc…- pol glosem rzekla
- Ale jest godzina 14:00 w poludnie, a nie rano prawda??- dalej uniesionym glosem mowila mama
- Ale ja tam bylam z nowa kolezanka i sobie gadalysmy, i siedzialysmy filmy ogladalysmy z chlopakami- chciala sie jakos wybronic dziewczyna
- Nic mnie to nie obchodzi! Zapewne spalyscie z nimi obydwoma!!- krzyknela
- Tak a moze Ty mnie za dziwke uwazasz???!!!- krzyknela z nerwow Agness
- Nie podnos na mnie glosu…!!- powiedziala surowo matka
- Ale jak ja mam sie nie denerwowac skoro Ty mnie za taka uwazasz?!!!??…
- Marsz do swojego pokoju i niech ja Cie nie widze dzisiaj- wtracila jej matka
- aaa i ja dzisiaj wychodze, z nowa kolezanka, informuje Cie teraz zeby sie pozniej nie odzywac- powiedziala i biegiem udala sie do swojego pokoju. Rzucila sie na lozko i sie rozplakala. Wlaczyla muzyke, i odplynela w marzeniach, nie slyszac niczego. Po kilku minutach dobiegly ja czyjes kroki, odwrocila sie plecami do drzwi i udawala ze spi. Do pokoju weszla matka i powiedziala








