Hey. Dzieki za te komenty ktore sa chociaz liczylam na wicej, ale ciesze sie z tego ze sa wogole. Dzisiaj bedzie mega dluga nocia! Pisalam ja niezbyt dlugo. Aaaa i w pewnym momencie zmieniam forme osobowa. Nie bedzie Agness tylko JA. Takze nie dziwic sie jak zamiast Agness zrobila to bedzie “Zrobilam to”. no to na tyle ogloszen!
A teraz new nocia…
-To dobry pomysl- odpowiedziala Agness. Wszyscy razem poszli na dol, do salonu. Wlaczyli jakis film i oglali do wieczora… Kiedy zakonczyli ogladac filmy, dziewczyny pozegnaly sie z chlopakami i poszly do domow. Kiedy Agness wrocila, rodzice nie byli na nia zli, jednak jej tata mial cos przeciwko widywaniu sie z tymi chlopakami, bo nie odpowiadal jemu ich wyglad. Ale kiedy juz dziewczyna przekonala swojego ojca wszystko bylo ok. Potem polozyla sie spac. Rano jak wstala wziela komorke i sprawdzila czy ma cos w skrzynce. Byl tam sms od Billa:
“Agness skarbie, prosze Cie przyjdz jak tylko sie obudzisz. Blagam musze Ci cos powiedziec.”
Agness szybko sie ubrala i zeszla na dol. Kiedy chciala juz wyjsc matka ja zatrzymala:
- Coreczko. Mam dla Ciebie niespodzianke- powiedziala mama
- Jaka??- zaszkoczona dziewczyna zapytala
- W tym tygodniu jedziemy do polski. Bedziesz mogla zobaczyc sie z przyjaciolmi. Bo jak wiesz zaczely sie wakacje! – odpowiedziala jej mama
- Wspaniale a na ile jedziemy?- znow zadala pytanie
- Na 2 tygodnie, a potem jak bedziesz chciala to Joasia przyjedzie do Ciebie.- dodala mama
- Sooooper!!- krzyknela Agness
Potem Agness szybko pobiegla do Billa, gdzie byli juz wszyscy, Martina, Tom, Bill, Georg i Gustav. Agness dotarla ostatnia.
- Przepraszam za spoznienie- powiedziala z usmiechem dziewczyna, jednak kiedy zobaczyla miny przyjaciol od razu usmiech jej znikl.
- Co sie stalo?- dodala po chwili
- yyy… Jakby to powiedziec- zaczal smutny Bill
- No, bo my… – probowal dokonczyc Tom
- Bo oni jada na Tournee- dokonczyla Martina
- Aha… – Agness nie zasmucila sie bo w koncu ona tez wyjezdza.
- A gdzie macie te Tourne?- zapytala dziewczyna
- W Polsce- odpowiedzial Bill.
- Swietnie!! – krzyknela jeszcze bardziej zadowolona dziewczyna
- Cieszysz sie?? Przeciez nie bedziemy sie widziec!- zdziwili sie chlopcy
- A skad wiesz?? Czy o czyms nie zapomnieliscie?? – dodala Agness
- O czym?- zapytal Tom
- O tym ze ja mieszkalam w Polsce…- odpowiedziala Agness
- No i co ale teraz mieszkasz tutaj- dodal Bill
- Ale wlasnie mi mama powiedziala ze jade na 2 tygodnie do Polski!! Wiec sie na 100% zobaczymy. -rzucila Agness
- Co??!! -Wszyscy sie zdziwili
- I dopiero teraz nam to mowisz??- zbulwersowal sie Bill
- No bo sie dzisiaj dowiedzialam – usprawiedliwila sie Agness
- Dlatego sie spoznilam- dodala po chwili
- Aha… No to fajnie zostane calkiem sama, swietnie- powiedziala smutna Martina
- Ej to sie da zalatwic- powiedziala Agness
- Ciekawe jak??- zapytala kumpela
- Pogadam z mama a ona napewno sie zgodzi zebys pojechala z nami! Poznasz moich znajomych z Polski. Zobaczysz bedzie super- odpowiedziala przyjaciolce
- Naprawde??!! Super!- krzyknela cala banda!
- No widzicie, a wy juz tutaj siedzieliscie jak w zakladzie pogrzebowym! Wystarczylo zebym przyszla i wszystko zalatwione!- krzyknela zadowolona z siebie Agness
- Jestes niesamowita- powiedzial Bill, i ja pocalowal.
- Wiem, wiem- odpowiedziala dziewczyna.
- No to co robimy??- zapytala po chwili Martina
- Niewiem my chyba powinnismy isc na probe- odpowiedzial Georg
- No to niech dziewczyny ida z nami- zaproponowal Tom
- No pewnie idziecie z nami i bez gadania- dodal Bill. I wszyscy udali sie do studia, w ktorym odbywaly sie proby. Dziewczyny siedzialy i spiewaly razem z Billem, po chwili chlopacy uslyszeli jaki Agness ma ladny glos, i poprosili zeby zaspiewala jedna z piosenek. Agness oczywiscie nie chciala sie zgodzic, ale w koncu to tylko proba. Zaspiewala wszyscy byli pod wrazeniem lacznie z menadzerem Tokio Hotel. Powiedzial ze nastepna piosenke, nagrywa razem z nia i teledysk tez. Dziewczyna nie chciala sie zgodzic, ale wszyscy ja zaczeli blagac. I powiedzial ze tylko jedna piosenke. Potem chlopcy znowu zaczeli grac i Bill powiedzial ze ta piosenka jest dla ich dziewczyn. A one sie usmiechnely. Kiedy TH skonczylo probe wszyscy udali sie do domu blizniakow.
- To co robimy?- zapytala Agness
- Hm… Ja jestem troche zmeczona- odpowiedziala Martina
- No w sumie ja tez- dodala Agness, wtedy Bill do niej podszedl wzial na rece i zaniosl do swojego pokoju. Dziewczyna sie zbytnio nie sprzeciwiala.
- Jaki Ty jestes kochany.- powiedziala Agness do Billa usmiechajac sie
- Tak??- zapytal z niedowierzaniem chlopak
- Nie wierzysz mi- zapytala dziewczyna
- Jakos nie- odpowiedzial chlopak podejzliwie sie usmiechajac
- Co Ty konbinujesz??- zadala pytanie Agness
- Nic- i znowu ten szyderczy usmieszek
- Jak to nic przeciez widze- odpowiedziala dziewczyna, a wtedy chlopak zblizyl sie do niej i zaczal namietnie calowac.
-Chaialbym zeby ta chwila trwala wiecznie- szepnela dziewczyna
- Ja tez- odpowiedzial Bill, nie przerywajac calowania. Po chwili nie spodziewanie oboje znalezli sie na lozku, dalej sie calujac. Bill bardzo czule obejmowal Agness, i glaskal po calym ciele. Po jakims czasie zaczal odpinac jej stanik…
- Bill, nie…- powiedziala dziewczyna
- Rozumiem nie jestes jeszcze gotowa…- odpowiedzial i dalej sie calowali. Kiedy skonczyli, Agness sie przytulila do Billa.
- Przepraszam- wyszeptala czule do chlopaka
- Nic sie nie stalo. Rozumiem Cie- odpowiedzial rownie czule chlopak przytulajac ja
- Chyba juz pojde- powiedziala Agness
- Juz??- zapytal zdziwiony chlopak
- No musze sie spakowac w koncu nie dlugo jade do Polski i musze sie przygotowac- odpowiedziala brunetka
- Odprowadze Cie- dodal po chwili Bill
- Bedzie mi bardzo milo- rzucila Agness. Ubrali sie i wyszli. Szli cala droge przytuleni do siebie. Kiedy doszli Bill zapytal sie:
- Przyjdziesz sie jutro ze mna pozegnac? Bo jutro juz wyjezdzam
- Oczywiscie MisQ. Wiesz juz za Toba tesknie- odpowiedziala dziewczyna
- Ja za Toba tez- powiedzial chlopak i czule pocalowal.
- To do jutra- rzucila dziewczyna, i weszla do domu.
- Co to za chlopak?- zapytal ojciec dziewczyny
- tato, ledwo weszlam juz sie wypytujesz o niego! To jest moj chlopak- odpowiedziala Agness
- Wyglada jak dziewczyna- stwierdzil tata
- No i co, ale zachowuje sie jak 100% mezczyzna- dodala dziewczyna
- A ile ma lat?- zapytal znowu ojciej
- Co to wywiad okolicznosciowy? Jest 2 lata starszy, gra w zespole Tokio Hotel, ma brata blizniaka, ma na imie Bill i jest Niemcem- odpowiedziala dziewczyna
- Wystarczy?- dodala po chwili
- Tak, dziekuje. Przynajmniej cos o nim wiem. A jest chociaz fajny??- dorzucil usmiechajac sie w strone corki
- Jest sooooper!!!- krzyknela zadowolona dziewczyna ze jej tata zaakceptowal chlopaka. Rzucila sie mu na szyje i dala buziaka. Nastepnie poszla do swojego pokoju pakujac sie. Kiedy skonczyla zeszla aby porozmawiac z mama o Martinie
- Mamo…- zaczela niepewnie Agenss
- Slucham Cie corenko- odpowiedziala mama
- Bo wiesz, tak myslalam ze moze ta moja przyjaciolka Martina moglaby pojechac z nami, poznalaby moich znajomych i wogole zobaczyla by Polske.- zapytala dziewczyna
- To swietny pomysl- powiedziala mama
- Naprawde???- dodala z niedowierzaniem dziewczyna
- No pewnie, daj mi tylko do niej numer zebym mogla porozmawiac z jej rodzicami- dodala mama
- Super!!!!! Dziekuje!!!- krzynela rozpromieniona Agness, popedzila po telefon i od razu zadzwonila do przyjaciolki. Obie byly bardzo zadowolone. Na zajutrz Agness wstala wczesnie, szybko zrobila poranna toalete i wystroila sie, natsepnie poszla do domu Kaulitzow.
- Czesc- przywitala sie ze wszystkimi
- Hej- odpowiedzieli jej Tom, Gustav i Georg
- Gdzie Bill?- zapytala dziewczyna
- U siebie – odpowiedzial Tom. Agness skierowala sie w strone pokoju, kiedy weszla przestraszyla sie.
- Co tu sie stalo??- zapytala zszokowana Agness
- Nic. Probuje sie spakowac- odpowiedzial Bill
- Nawet sie nie przywitasz??- zapytala zasmucona
- Oj przepraszam- powiedzial chlopak i natychmiast podszedl i dal jej buziaka
- Dobra widze ze przeszkadzam to wpadne pozniej- powiedziala i juz chciala wychodzic jednak Bill, zlapal ja za reke i przyciagnal do siebie.
- Ty mi nigdy nie przeszkadzasz. Usiadz i poczekaj chwilke, dobrze?- zapytal chlopak
- Ok.- odpowiedziala i usiadla tak jak prosil ja Bill. Chlopak gdzies wyszedl. Po chwili wrocil i dal Agness maly prezencik.
- Co to jest?- zapytala Agness
- Otworz.- odpowiedzial Bill. Kiedy Agness otworzyla prezent, bylo tam male pudeleczko w ksztalcie serca, a w nim… srebrny lancuszek z sreduszkiem, na ktorym bylo wygrawerowane, imie Agness a z drugiej imie Billa.
- Nie moge tego przyjac- powiedziala Agness
- Musisz – odpowiedzial chlopak
- Ale…
-Ciii…- przerwal jej chlopak i pokazal jej takie samo na swojej szyi.
- Mozesz?- zapytala Agness podajac Billowi lancuszek. Bill zalozyl jej podarunek i zaczal calowac ja po szyi.
- Czyli dzisiaj wyjezdzasz??- po chwili zapytala Agness
- No niestety. Nie chce sie z Toba rozstac- odpowiedzial Bill, wtulajac sie w dziewczyne
- Ja tez… eh…- wysyczala dziewczyna
- Cos nie tak?- zapytal chlopak
- Nie nic- odpowiedziala troche wkurzona Agness
- Kochanie widze ze cos Cie gryzie- mowil chlopak
- Bo wiesz, boje sie ze Cie strace…- ciagnela powoli Agness
- Ze znajdziesz sobie jakas, dziewczyne w trasie, albo jakas fanka, sie Tobie spodoba, i zawroci Ci w glowie- ciagela dalej
- Agness!! Nie mow tak!!!- krzyknal Bill i natychmiast wstal
- Bill, ale ja naprawde sie boje wiem jak to jest- dodala dziewczyna
- Nie moge tego sluchac. Nikt mi nie zawroci w glowie… Nie ma mozliwosci, ja za Toba szaleje i bardzo, bardzo Cie kocham!!! – krzyczal chlopak
- To dobrze- odpowiedziala Agness. Bill stal przodem do okna i patrzyl w jeden punkt. Agness podeszla do niego i sie przytulila, chlopak sie odwrocil spojrzal jej gleboko w oczy i powiedzial:
- Kocham Cie i to sie nigdy nie zmieni.
- Ja tez Ciebie kocham…- odpowiedziala dziewczyna. Znowu zaczeli sie calowac.
-Bill!! – rozlegl sie jakis glos
- Tak-odpowiedzial
- Przyjechal samochod po nasze rzeczy, znies je i za 15 minut jedziemy- dodal po chwili nieznajomy
- Juz ide- odpowiedzial. Wzial walizki i zszedl. Po chwili Agness tez byla na dole, wyszla przed dom i spotkala Martine.
- Czesc- powiedziala do przyjaciolki
- Hej, co przyszlas sie pozegnac?- odpowiedziala pytajac
- No, chyba tak samo jak Ty- odpowiedziala Agness
- Niestety, nie lubie sie zegnac- dodala dziewczyna
- Ale nie na dlugo- powiedziala kumpela
- Noooo…. Moze uda sie nam isc na ich koncert- dodala Marti
- Moze…- spojrzaly sie na siebie usmiechajac sie. Po chwili podeszli Tom i Bill.
- To dla Was- powiedzial Bill i dal im wejsciowki na kazdy koncert jaki bd chcialy
- Oooo, dzieki jestescie super- powiedzialy chorkiem dziewczyny, Potem sie pozegnali i chlopcy odjechali. Dziewczyny poszly do domu Agness usiadly na podlodze i wlaczyly TV. Byla tam transmisja jakiegos starego wywiadu z Tokio Hotel.
- Eh… Czemu musieli jechac…- zasmucila sie Martina
- Ej, nie przejmuj sie pojdziemy na ich koncert i bd ok- Agness odpowiedziala zeby pocieszyc kumpele
- Wiesz jak sie ciesze,ze zobacze Twoj kraj i poznam Twoich przyjaciol- krzyknela po chwili juz troche w lepszym nastroju
- Ja tez sie ciesze. W koncu wszystko zawdzieczam wlasnie Tobie- dodala Agness, i przytulila sie do przyjaciolki. Potem siedzialy i ogladaly zdjecia w gazetach gadajac o chlopakach i ile z nimi przeszly.
- Niektore chwile byly wpsaniale inne mniej fajne ale i tak oni sa najlepsi na swiecie- stwierdzila Agness
- No pewnie! A mialas jakies watpliwosci- odpowiedziala Martina
- Na poczatku, ale teraz juz nie!- rkzyknela zadowolona dziewczyna. Martina poszla do domu przed 20, zeby sie spakowac, bo nastepnego dnia wyjezdzaly. Agness tez polozyla sie wczesniej zeby sie wyspac. (więcej…)