HaHa… Wczorajszy występ był świetny! – pomyślał Onizuka, paląc papiersa na tarasie.
Nagle zobaczył że kilku uczniów idzie po dziedzińcu.
Hmm. Coś jest nie tak. Bal, chłopcy, mój występ ^^, a wiele osób nadal chodzi przygnęboinych… Muszę skonsultować się z Yuzuki.
Yuzuki:No wlasnie .. wiesz dzis bedzie tu zespol j-rockowy(Dir en grey) i chcialabym zebys wystapil skoro nie wystapiles na balu.To co zgadzasz sie?
Jaaaa… O_O
No jasne że tak! – krzykną
*w głowie eikichiego*
Tyaaa… Każda dziewczyna będzie mnie kochać! Już to widze… Ja, a na około mnie piękniutkie, młode damyyy ^^
*rzeczywistość*
Napewno będzie fajnie. – powiedział uradowany sensei
Ty sobie nic nie mysl zboczuchu-odepchnela go yuzuki
-Nic sobie nie myśle… Muszę być poważny bo ciąży na mnie trudne zadanie bycia najlepszym nauczycielem i zarazem vicedyrem szkoły ^^
No dobra,dobra juz ja Cie znamxDD.Idz do sklepu i kup 10 sake.
Woooaaaaaah! Sakeeee! – wrzasnął eikichi i natychmiast pobiegł do sklepu.
W tym samym czasie Yuzuki szykowala sale razem z innymi nauczycielami.
Nie minelo pol godziny kiedy Onizuka przybiegl ze zakupiony rzeczami.Yuzuki:Wiesz co … mam podejrzenie, ze jeden uczen to uczen a nie uczennica .. wiesz o kogo mi chodzi?
Hmm…
*zajawki w pamięci*
-Domyślam się, ale powiedz mi dla pewności o kogo chodzi…
Shun … tak to ten ktos.Jak mozesz to sprawdz tego kogos
No to trzeba będzie wybadać! ^^
Ok wiec idz tam natychmiast i wybadaj ![]()
Ma się rozumieć Yuzuki! ^^ Już pędze – pobiegł tak szybko że widac było tylko kurz uniesiony w powietrze.
Yuzuki wziela sie za sake …i wypila z 5 butelek.Kiedy Eikichi przyszedl z powrotem by powiedziec jej, ze to chlopak … zobaczyl spiaca yuzuki na podlodze.Co robic?Co robic-myslal.
Podszedł, podniósł ją i zaniósł do pokoju, po czym położył ją do łózka. Postał chwile i pomyślał: Hmm… pewnie będzie chciało jej się pić gdy się obudzi – pobiegł i przyniósł wody w szklance. Postawił na stoliku, podszedł do łóżka i przykrył Yuzuki kocem.
- Co jej odbiło żeby wypić tyle sake na raz? ^^” Mam pomysł! Posiedze tu i jak się obudzi to zapytam jej… HeHe! Musi mnie tego nauczyć. Ja wypijam tylko 4 i to z trudem, a tu jedna kobitka wypiła 5 butelek O_O
Yuzuki obudzila sie godzine przed koncertem. Y y .. y …. gdzie ja wlasciwie jestem?O.O *spadla z lozka*O …O…Onizuka??Czy ja dobrze widze?A o Ty tu robiles?Ty zbozcncu Ty ..*zaczela rzucac poduszkami*
Ja… Ja nic nie zrobiłem!
Upiiiii…. *myśli* Jak powiem że się upiła to pewnie mnie zabije i powie że ona nie pije… *koniec myśli*
Podszedł do Ciebie czarownik z jakiegoś koreańskiego szitu i uśpił Cię, po czym wypił 5 butelek sake! Uwierzyła byś?!?! 5 butelek sam wypił staruch przebrzydły!
A ja cię przyniosłem tu i czekałem aż się obudzisz żeby nie przyszedł znowu ^^
Tyaa chyba sama wypilam.Niewazne .. a ten chlopak tzn dziewczyna to kto to jest?
To jest dziewczyna będąca chłopakiem…. >< Nieważne…
Ten koleś nazywa się Shun czy jakoś tak…
Przyczepiłem kamerke do buta i gdy przechodził to ujżałem rzecz nie pasującą do kobiety xD Mam 100% pewności że to chłopak!
-Może ona przechodzi jakąs mutacje?? – spytała Yuzuki
Nieeeeee!! Ludzie po wybuchu w atomowym na ukrainie nie mieli takich mutacji… ><
Napewno jest zagrożeniem dla naszych dziewcząt! ^^ – powiedział Onizuka
OO ze co?Mamy chlopaka w szkole?Ale jak on tu ….. to szkola dla dziewczat.
Trzeba go odizolować bo to może się źle skończyć. Już widze wrednego ojca jednej z dziewczyn który bije mnie po głowie kijem mówiąc że jego dziecko jest w ciąży! Teoretycznie z drugą dziewczyną, ale to nie możliwe! Naślą na nas telewizje! Będą mówić że zamieniamy płeć dziewczyn! Z dziewczynek do domu wrócą chłopcy! – panikuje Onizuka
-Co robić Yuzuki?!?
Hmmm trzeba go przeniesc do innegopokoju .. tam gdzie byla Yuffie.Za rok .. juz postanowilam od wrzesnia bedzie tu szkola dla chlopcow i dziewczat^.^ jak o tym myslisz?Nuuu i niech sie nie ubiera w rzeczy dla dziewczat .. pewnie teraz beczy w pokoju i nie wie co go czeka.Wiec idz mu powiedz zcym predzej bo jeszcze harakiri popelni.
- No nie! Telewizja, więzienie! Już pędze po niego!
*w pokoju dziewczyyyy/chłopca ^^*
- Hej! To ty! Dlaczego nie powiedziałeś że jesteś chłopcem?!?! Mów! Mów! Mów! Przed chwilą mogłem umrzeć ze strachu! Co byś zrobił?!?!
Hej… Nie po to przyszedłem. Wpadłem powiedzieć żebyś się nie zabijał bo pójde do więzienia, rozumiesz?!?!?!
Pani drektor powiedziała że ze szkoły dla dziewcząt stworzy szkołe dla chłopców i dziewczyn. Możesz już zdjąć te babskie łachy i nie świrować. Nie musisz się ukrywać… A teraz powiem Ci coś… Wpadnij do mnie wieczorkiem to zaprowadze Cię w miejsce z którego świetnie widać łazienke dziewczyn! Mam sprzęt typu lornetka więc jak tylko będziesz chciał to mów ^^
*u Yuzuki*
-Byłem. Powiedziałem, i jest dobrze… Chłopak przyjął to bardzo dobrze. Miał troche dziwną mine ale chyba poskutkowało ^^
O kurka .. za 10 minut jest koncert.Chodzmy zajac miejsca .. i wlasnie rozstawioles alkohol?
A czy przypadkiem czarownik nie ukradł pozostałych butelek? Ja nic nie rozkładałem… Chodźmy! Znajdą się podrodze…
Przestan swirowac z tym czarownikiem.Wiem, ze sie upilam i tylexDDDCzy ja Ci mowilam, ze w tym stroju wygladasz sexi?
- HeHe… Dziękuje bardzo ^^ A czy ja mówiłem że Ty zawsze wyglądasz sexi?
*glebla sie ze schodow*
Yuzuki! Nic ci nie jest?
No to suuper.Przeze mnie sie spoznimy.
Nic chyba nic-smiala sie w niebo glosy
Mam pomysł! Nie spóźnimy się!
Onizuka pędząc złapał Yuzuki i pobiegł po schodach na góre. Klucząc po korytarzach dotarli na dach. Złapał line przyczepioną do komina, rozpędził się w strone końca dachu. Słyszał tylko krzyki Yuzuki. *SKOK* Wyskoczyli w dół i trzymając się liny przebili się przez okno do sali gimnastycznej na której miał się zacząć koncert. Zatrzymali się tuż przed sceną ^^
- Może Cię zdziwie ale nie zgadłaś. – powiedział eikichi do roztrzęsionej nauczycielki ^^
***Koncer dobiegl konca .. teraz yuzuki przmowienie .. wiec prosimy Onizukekochanego anuczyciele*smiech* i on cos zaspiewa.Powitajmy go oklaskami.
- Khem, khem! No to jedziem….
Yuzukiiiiiii, ach Yuzuki! Upiłaś sake się. Mówiłem że to czarodziej, ale to Tyyyyyyyy… Aż pięć butelek na razzz… Wypiłaś z rana dziśśśśś… Tararaaaa, ramtamtarararaa…
*BACH* Onizuka padł na scene uderzony pustą butelką po sake!
Archive for Marzec, 2009
Yuzuki & Eikichi
niedziela, Marzec 29th, 2009Przygotowania…
poniedziałek, Marzec 23rd, 2009Po kilku tygodniach Lina była znana wszędzie. Jedni zwali ją normalnie, u niektórych znana była jako Li-chan, a u niektórych rudy, roztrzepany żarłok. Dzisiejszy dzień wydawał się byc całkiem normalny, ale wtedy przyszła Chii z ważną wiadomością
-Hę? Koncert j-rockowy? Dzisiaj?
-Nuu! Ma wystąpic Dir en grey – podskakiwała to z jednej nogi na drugą – Pójdziesz ze mną, Linuś?
-Jasne, chętnie sobie posłucham^^
-Yee! Kurczę, ja mam wszystkie ciuchy w praniu masz cos na zbyciu? Tylko wiesz…nie chcę nic różowego. Coś czarnego lub zielonego. Wybredna to ja jestem^^”"”"
-Zobaczę… – Lina otworzyłą swoją wielką walizę – Mam tu tak…fioletową bluzkę bez ramiaczek, dżinsy, milutki, błękitny sweterek, dżinsy, zółta podkoszulka, dżinsy….
-…Wiesz co?Dawaj na zakupy pójdziemy.W tym butiku nie dosc ze nie drogo to wybor maja spory^.^ Ja stawiam^^ Takiej okazji nei można przegapic xD
-Oki^.^ Może kupię nowe dżinsy? xD
-Ja ci kupię..nuu a tearz chodź, idziemy ^.^
-Dobra, Come on.
-Kiedyś dokładniej tu sie rozejrzę, może jest tu w pobliżu jakiś empick czy coś? =D – spytała Lina, po drodze do butiku
-Pójdę z tobą^^ – odparła Chii
-Jak będzie długi weekend, najlepiej. Kupimy sobie pizzę, jak będziemy wracac ^.^
-Tam nie daleko dziewczyny mowily jest przeogromna komiksiarza.Juz widze jak raz tam pojde to wyjde obladowana reklamowkami.
-*_________________________* Bosko! – zawołała uradowana Lina – Dawno nie byłam w żadnej komiksiarnii czy czymś podobnym. Mam zaległości, jeśli chodzi o mangi, brakuje mi 4 najnowszych tomów Ranmy i dwóch TMM >.<
-Kupię ci xDD Co tylko będziesz chciała^^
-Serio? Kochana jesteś^^ - po czym Lina przyjaźnie uścisnęła Chii
-A nie mowilam ze te ciuchy sa cute? Dobra ja biore tych 10 rzeczy. Ty coś bierz i idziemy. Jak szalec, to szalec xDD
-Rzeczywiście... Ta bluzka jest kawaii!! - wskazała na jedną, gdzie została naszyta podobizna Usagi, bardzo słodka - Odlotowe^^ Wezmę jeszcze to, i to, i to... i to też...
-xDD Dobra, wracajmy, bo zaczną bez nas.
-O.o!?!? Tak długo tam siedziałyśmy?! O gosh... Dobra, pospieszmy się
Dziewczyny pobiegły do szkoly. Wbiegły do swojego pokoju. Tuż po tym, jak przybyły, Lina położyła zaczęła się przyglądając swoim "łupom"
-Zaraz...Wiem! Tą założę, jak będą święta, tą w przyszłym tygodniu, a tą...
-Lina^^""""" Nie ma czasu, pospieszmy się...
-Jakby nie mogli poczekać, co za jedni!>.<
Po czym obydwie poleciały na koncert
Poznanie nowej lokatorki
poniedziałek, Marzec 23rd, 2009Yuffie leżała sobie spokojnie na łóżku . Czytała książkę – “Kobiety są z wenus a mężczyźni z marsa” . XD co za bzdura – powiedziała sama do siebie. Nagle do pokoju wleciał wysoki blond facet i zaczął coś tam bełkotać. Yuffie tak się przeraziła że książka spadła na jej czoło .
-Co pan tu do cholery… to znaczy cholipki ciężkiej robi ( bez brzydkich słów przy nauczycielach )
-Mam nakaz – wyjął z kieszeni wymiętoszony dokument – cię stąd wywalić. Yyy to znaczy idziesz do innego pokoju.
-CO? Z jakiej racji? -Krzyknęła – właściwie to mogę się stąd wynieść. Ściany mają kolor- ekhem – kupy XD
-xDDD Bo pomalowawszy sobie natai w dodatku pakuj walizki …. ja poczekam za drzwiami. Byleby szybko, bo jestem głodny xDDD Mam trochę zapasów zarła jak chcesz to ci dam w nagrodę xDDD
-Ten banan to taki żart-zaczął się śmiać sam do siebie. Mam dobre jedzenie. Pójdziemy później do mojej sali.
Yuffie spiorunowała go wzrokiem. CO on sobie myśli? – mruknęła – wywala mnie z pokoju i jeszcze kurde proponuje mi żarcie? grrrr
-Wiem, ze jestem miły^^-ukłonił się, po czym wyszedł.
Skakała po walizce a ta nie chciała się domknąć. W końcu wkurzona kopnęła ją z całej siły a jej zawartość wysypała się na podłoge.
-Mam to gdzieś! -wzięła połowę swoich ubrań i wcisnęła pod łóżko .Walizka od razu się zamknęła.
Onizuka stał spokojnie na korytarzu, usłyszał huki dochodzące z pokoju dziewczyny. Nagle podchodzi do niego Chii i tupie noga.Onizuka stoi do niej tyłem.
-Czego O.O?Aleś mnie wystraszyła.Hahahahaha
-Nie chciałam,a to dobre! Yuzuki-sensei wzywa panaxDDD
-Taak?-zapytal zdziwiony.
-Nie Żartuje^.^
-To się zdecyduj w końcu.
-Bo .. ja chciałam ……
-Czekaj … coś się stało tej malej z pokoju.
-No proszę pana no ….-krzyknęła.
-Poczekaj wejdę i się spytam.Może będzie potrzebna pomoc.
-Puk puk.Pomoc ci malutka?
Onizuka w ostatniej chwili uchylił głowę bo w jego stronę leciała książka “Kobiety są z wenus a mężczyźni z marsa” za to w głowę oberwała Chii.
Chii wzięła książkę i trzasnęła Onizuke w głowę oraz rzuciła ja w nieznajoma.
-W ogóle po co nią we mnie rzucasz, co?Co Ty sobie wyobrażasz?Mam do pana sprawę …..a Ty specjalnie chcesz go tu zwoływać, nie wstyd Ci?Uczennica i juz zabiega o względy nauczyciela.
-Chii daj spokój.wiesz, ze jestem skłonny do poświęceń .. i mógłbym zrobić wszystko.
-Zwłaszcza dla tak pięknych dziewcząt jak owa lokatorka – Po czym wyszła i trzasnęła drzwiami
-Ja piękna – zdziwiła sie Yuffie – hym… jak ona ma na imię?
-Yyyy Chii i ty … z nią jesteś w pokoju
-CO?
-No tak … i nie tylko z nią …. to jest dość duży pokój zrobiony właściwie z dwóch pokoi. Jakieś 8 osób chyba.Coś kolo tego.Nie pożałujesz fajne osoby.Będzie Ci z nimi lepiej niż samej.Lepiej jest jak jest więcej osób w pokoju^^Uwierz mi.Wiem coś o tym.Sam jestem z Yuzuki-sensei i jeszcze nauczycielem od biologi.Super jest xDD Taki trójkącik xD
-Ale ja kocham samotność! A tu we mnie książkami rzucają… no dobra ja też rzucam …. ale czemu mnie przenosicie?
Onizuka zobaczył że łóżko jest dziwnie wypukłe.
- eeee a ty nie zostawiłaś niczego pod łóżkiem?
-NIE! To my już pójdziemy – Yuffie wypchnęła go za drzwi
-A może w ciąży jesteś cooo?Przyznaj mi się … nikomu nie powiem.Mogę być chrzestnym hehe^^A kto jest szczęśliwcem-ojcem?Tylko mu pozazdrościć ….
Yuffie o mało co nie trzasnęła go w policzek … ale się powstrzymała ( ledwo! )
-Panie psorze… niech pan mi powie gdzie jest ten mój nowy pokój a mogę pana zapewnić ze sama trafie.
-na pewno? -dopytywał się
- TAK NA PEWNO!
-Zaprowadzę cie … bo co dopiero mnie wybrali na vice …. nie mogę zawieść mojej kochanej yuzuki.*klepnął się w głowe*Ze co ja powiedziałam kochanej? Coś mis ie chyba pomyliło po czym roześmiał się xdDD Jak gdyby nigdy nic.Choć ze mną …..Zaprowadzę Cie. Może uda mi sie jeszcze z chii pogadać.
Yuffie burknęła coś pod nosem czego Onizuka nie zrozumiał ( albo czego nie chciał zrozumieć ) Wydawało jej się że idą wieki. Onizuka paplał bez sensu. Yuffie miała już tego dość
-Jesteśmy an miejscu.To twój pokój^^.Jest tu chii?Choc do mnie. Musimy pogadać. – ale Chii już było wszystko jedno.Jednak nie podeszła do niego, a onizuka odszedł bez słowa.
Yuffie stała w drzwiach. Patrzyły na siebie ale nic nie mówiły.
-Dlaczego rzuciłaś w e mnie książką? – spytała Yuff .
To ja powinnam zadać ci to pytanie… – odpowiedziała Chii
Eikichi śpieeeeeewa
poniedziałek, Marzec 23rd, 2009No nie!! Zapomniałem zaśpiewać… To była moja “szansa na sukces”!! T_T
Ale nic się nie stało! Zaspiewam, nawet jakbym miał śpiewać na dziedzińcu szkoły ^^.
Heeeej!! To jest świetny pomysł!!
Onizuka pobiegł szybko po sprzęt nagłaśniający i wyniósł go na plac.
-Hmm… Co by tu zaśpiewać??-pomyślał nauczyciel…
MAM!! – krzyknął.
Jedziem…
*Brzdęk*
Chiheisen ni todoku you ni
genkai made furikitte kure
Woh! Clash! Into the rolling morning
Flash! I’m in the coolest driver’s high
Saikou no finaaaaaaaare wooooooo! Yeah!
^^
Tak, tak… To wasz ukochany Onizuka-sensei!!!
…
Nagle wszyscy pojawili się w oknach. Widać było zdziwione miny…
Słychać było tylko: “Co on robi??”, “Przecież miał zaśpiewać a nie drzeć się na środku dziedzińca!!” O_O
HaHaaaa… To jaaaaa!!!! Grejto Ticzer Onizuka!!
Naru Lust i nachalny nieznajomy
poniedziałek, Marzec 23rd, 2009Naru szła przez szkołę. Wracała z biblioteki. Niosła na rękach ciężki tom jakiejś księgi tłumacząc wszystkim ciekawskim, że to tylko coś lekkiego do przeczytania. Narusegawa kooooocha książki xD co widać po tej. Usiadła na ławce w ogrodzie i dostała piłką w twarz ^^.Po chwili jakaś dziewczyna biegła w jej stronę. Była to wysoka i ekhem……”dobrze zbudowana” (według męskiej widowni XD) czarnowłosa nastolatka.
- Oj, wybacz! – zawołała widać ze w kogoś trafiła xD. Naru ocierała ręką obolałą twarz.
-Taaa… w porządku… Bo kto by się przejmował… Naru jestem. – powiedziała i wyciągnęła rękę do nowopoznanej.
- A ja Lust ^^ Przepraszam jeszcze raz za te piłkę ^^” Ale skoro już tu jesteś to może pokibicujesz ze mną chłopcom? Tak ładnie grają, przyda im się doping ^^
Naru wstała i ochoczo podskoczyła.
-Okay! Chodźmy:D:D Lubię kibicować chłopakom. Może kogoś wyrwiemy xD – powiedziała i poszturchała koleżanką. Lust wprawdzie nie spodziewała się takiego zachowania po Narusegawie, ale i tak się ucieszyła i obie pognały na boisko z piłka xD. Dziewczyny usiadły z boku boiska na trawie i głośno dopingowały chłopakom. Ze swoim szczęściem Naru dostała jeszcze dwa razy piłką w twarz. Po meczu nieznajomy nikomu blondyn, najwyraźniej nie ze szkoły podszedł do dziewczyn.
-Siemka dziewczyny. Jak leci? – zapytał i usiadł naprzeciwko.
- Nieźle ^^ – odpowiedziała Lust, uśmiechnęła się i spojrzała na Naru. Narusegawa zawstydziła się i patrzyła nieruchomo w ziemię.
-Może zechciałybyście przejść się ze mną na spacer? – zapytał, a Naru dalej była cicho.
- No oczywiście ze tak ^^ Co nie Naru-chan? – Lust szturchnęła kumpele.
-Poczekajcie na mnie, biegnę się przebrać… Niedługo wracam. – i faktycznie dziewczyny nawet nie zdążyły wypowiedzieć swoich imion a chłopak już był koło nich.
-W ogóle mam na imię Zack… – powiedział i wyciągnął rękę. Lust chętnie ją uścisnęła, ale Naru szła za nimi cicho jak nigdy nic.
-Skąd jesteś? – zapytał brunetki.
- Z..eee…bliskiej okolicy ^^’ A ty ^^? – odpowiedziała Lust.
-Ja jestem ogrodnikiem… To znaczy czasem mnie wezwą tutaj do szkoły, żeby skosić np. trawnik. Mało kasy, ale zawsze coś.- powiedział i połaskotał Naru. -Dziewczyno! Rozkręć się trochę? Ona tak zawsze?
-Dopiero się z Lust poznałyśmy… Ja jestem Naru… – powiedziała cicho Narusegawa i uśmiechnęła się, postanowił się trochę rozkręcić. – A ty? Nie masz co robić tylko podrywać dziewczyny z żeńskiej szkoły? Dobrze wiedziałeś co robisz tutaj biorąc pracę, co?
-Taaa… Trochę, ale to normalne, że przystojny chłopak chce poznać ładne, jak wy, dziewczyny… – powiedział trochę zmieszany.
- No, no przystojny chłopaku, jak będziesz nas tak zasypywał komplementami to w końcu utoniemy – zaśmiała się Lust ucieszona ze jej nowa koleżanka w końcu wyszła z cienia.
Chłopak objął obie koleżanki w pasie i pomaszerowali. Szli tak w milczeniu i jakiś krótkich rozmowach. Nadszedł wieczór.
-Muszę lecieć.-powiedziała Naru i zmyła się.
-No to zostaliśmy sami… – powiedział po części uradowany i przysunął się bliżej Lust.
- Nie ciesz się tak kolego, mam już faceta. – powiedziała Lust odsuwając się od niego. – Milo się gadało, do zobaczenia! – i poszła za Naru w stronę szkoły zadowolona z tak milo spędzonego dnia xD























